Lękowy Styl Przywiązania: Jak Rozpoznać i Radzić Sobie z Lękiem w Relacjach

Miłość, lęk i te sprawy…
Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się analizować wiadomość od partnera przez 40 minut, bo nie użył emotki? A może nerwowo odświeżasz Instagram, licząc, że Twoja sympatia polubiła Twoje zdjęcie, co potwierdzi, że nadal Cię kocha? Jeśli brzmi to znajomo, to być może masz do czynienia z lękowym stylem przywiązania. Choć nazwa brzmi jak coś wyjętego z podręcznika psychologii (i tak właśnie jest), to wpływ tego zjawiska na nasze związki bywa bardziej dramatyczny niż niejedna telenowela. Zaparz sobie herbatę, weź głęboki oddech i przekonaj się, jak rozpoznać lękowy styl przywiązania i co z nim począć.

Co to właściwie jest lękowy styl przywiązania?

Lękowy styl przywiązania to jeden z czterech stylów przywiązania, który ujawnia się głównie w romantycznych relacjach. Osoby, które go posiadają, często zmagają się z wewnętrznym przekonaniem, że nie zasługują na miłość, że partner zaraz odejdzie albo – co gorsza – przestanie odpisywać na wiadomości. Emocjonalna huśtawka to ich chleb powszedni: czasem czują się bardzo blisko drugiej osoby, by za chwilę zalewać się łzami z powodu wyimaginowanego chłodu z jej strony.
Charakterystyczne są także silna potrzeba potwierdzania uczuć partnera, zazdrość i skłonność do dramatyzowania (tak, ten moment, kiedy ktoś nie odbiera przez 5 minut i już planujesz pisanie pożegnalnego listu).

Skąd się to bierze? Kogo winić?

Jak to zwykle bywa – możemy podziękować dzieciństwu. Lękowy styl przywiązania często rozwija się u dzieci, których rodzice byli nieprzewidywalni emocjonalnie. Raz kochali i przytulali, a raz znikali emocjonalnie bądź fizycznie. Dziecko uczy się wtedy, że miłość nie jest pewna i trzeba się o nią nieustannie starać (czytaj: dręczyć partnera pytaniami „czy mnie jeszcze kochasz?”). W dorosłym życiu taka osoba nieświadomie odtwarza ten schemat – nawet jeśli trafi na ciepłego i stabilnego partnera, zaczyna podejrzewać, że coś tu nie gra. Bo przecież miłość to rollercoaster, a nie spokojna jazda po autostradzie.

Jak rozpoznać lękowy styl przywiązania u siebie?

Jeśli masz ochotę zrobić szybki test bez wychodzenia z piżamy, oto kilka pytań, które warto sobie zadać:

  • Czy często czujesz się zbyt zależny emocjonalnie od partnera?
  • Czy boisz się, że zostaniesz porzucony, nawet gdy nie ma ku temu żadnych przesłanek?
  • Czy masz tendencję do idealizowania partnera i jednocześnie obwiniania siebie za każde nieporozumienie?
  • Czy czujesz nadmierny niepokój, gdy partner nie odpowiada natychmiast na wiadomość?

Jeśli na większość odpowiedziałeś: „Czytasz mi w myślach!”, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie lękowy styl przywiązania steruje Twoim sercem (i aplikacjami do komunikacji).

OK, mam lękowy styl przywiązania. I co teraz?

Po pierwsze: nie panikuj. To nie jest wyrok, a raczej okazja do lepszego zrozumienia siebie. Najważniejszym krokiem jest świadomość. Gdy już wiesz, że lęk podpowiada Ci myśli typu „na pewno mnie zdradza”, możesz je skuteczniej zignorować (lub chociaż wyciszyć telefon i iść na spacer). Dobrze działa również terapia – zwłaszcza terapia schematów, terapia poznawczo-behawioralna czy praca z wewnętrznym dzieckiem (tak, brzmi magicznie, ale działa).
Szczera komunikacja z partnerem także czyni cuda. Powiedz mu, że czasem Twoje lęki przejmują stery i poproś o więcej ciepła i cierpliwości. A jeśli Twój partner na to reaguje szyderczym śmiechem… cóż, być może to nie lęk, tylko intuicja mówi Ci, że coś tu śmierdzi.

Jak radzić sobie na co dzień?

Niech Twoją mantrą stanie się: „To, że czuję lęk, nie znaczy, że on jest prawdziwy”. Stwórz swoje własne strategie: praktykuj uważność, zanurz się w hobby (nie, przewijanie TikToka się nie liczy), buduj własną tożsamość poza związkiem. Pamiętaj, że Twoje emocje nie muszą prowadzić Cię za rękę niczym uparty GPS – czasem warto przełączyć się na tryb „offline” i po prostu poczuć chwilę.

Choć lękowy styl przywiązania potrafi mocno namieszać w życiu uczuciowym, to nie oznacza dożywocia w emocjonalnym chaosie. Im więcej o sobie wiesz, tym łatwiej jest zastąpić lęk zaufaniem – najpierw do siebie, potem do innych. Bo ostatecznie chodzi o to, by kochać z głową, a nie tylko całym sercem.

Przeczytaj więcej na:https://ck-mag.pl/lekowy-styl-przywiazania-skad-sie-bierze-i-jak-go-zrozumiec/

Miłość, lęk i te sprawy… Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się analizować wiadomość od partnera przez 40 minut, bo nie użył emotki? A może nerwowo odświeżasz Instagram, licząc, że Twoja sympatia polubiła Twoje zdjęcie, co potwierdzi, że nadal Cię kocha? Jeśli brzmi to znajomo, to być może masz do czynienia z lękowym stylem przywiązania. Choć nazwa…