Poliamid a Oddychalność: Czy Tkaniny z Poliamidu Przepuszczają Powietrze?
- by admin
Legginsy, kurtki przeciwdeszczowe, bielizna sportowa – co je łączy oprócz tego, że niektóre mają więcej stretchu niż logiki? Otóż, w znacznej mierze wykonane są z poliamidu, którego nazwa brzmi jak zaklęcie alchemiczne, a nie materiał tekstylny. Ale oto rodzi się ważne pytanie: czy poliamid oddycha? Czy mamy do czynienia z tkaniną idealną, która łączy trwałość Kevlara z przewiewnością lnu? Cóż… odpowiedź, jak to zwykle bywa, leży gdzieś pośrodku. Wyruszmy więc wspólnie w podróż po świecie włókien syntetycznych i sprawdźmy, czy poliamid zasługuje na miejsce w naszych garderobach – i naszych płucach.
Poliamid – twór geniusza i sztucznej inteligencji
Zanim zbadamy jego właściwości oddechowe (lub ich brak), poznajmy samego bohatera. Poliamid to syntetyczne włókno opracowane w latach 30. XX wieku przez naukowców amerykańskiego koncernu DuPont. Brzmi groźnie, ale efekty były raczej rewolucyjne. Gdy w 1938 roku świat zobaczył pierwszy nylon (bo tak pierwotnie nazywano poliamid), kobiety porzuciły wełniane rajstopy, a rynek tekstylny oszalał z radości. Dlaczego? Bo wreszcie mieliśmy materiał lekki, wytrzymały i niewymagający odzieżowej terapii małżeńskiej (czytaj: prasowania).
Właściwości: jak dwa oblicza jednej tkaniny
Poliamid to jak ta koleżanka, która z pozoru wydaje się idealna, ale po czasie orientujesz się, że nie toleruje lodów, słońca i twojego kota. Z jednej strony mamy więc ogrom zalet: lekkość, elastyczność, odporność na rozciąganie i szybkie schnięcie. To dlatego poliamid króluje w odzieży sportowej, bieliźnie termoaktywnej i strojach kąpielowych.
Problem? Poliamid jest syntetyczny, a w konfiguracji podstawowej nie oddycha zbyt dobrze. Oznacza to, że skóra może się w nim łatwo przegrzać, zwłaszcza przy intensywnym wysiłku. Czy poliamid oddycha? Z natury – nie bardzo. Ale moda na oddychające tkaniny sprawiła, że projektanci zaczęli kombinować jak Monty Python w laboratorium. Stąd też coraz więcej wersji poliamidu z mikroskopijnymi perforacjami, dodatkami naturalnych włókien czy technologiami, które mają zwiększyć przewiewność materiału.
Oddychające czy tylko marketingowe?
Tkanina, która oddycha, potrafi czynić cuda. Dosłownie. Latem nie odparza, zimą izoluje ciepło bez uczucia duszności. Nic więc dziwnego, że hasło „oddychające materiały” rozpanoszyło się w opisach produktów jak wyprzedaże w Black Friday. Ale chwila moment – czym właściwie jest to całe „oddychanie” w kontekście tekstyliów?
Otóż chodzi o zdolność tkaniny do przepuszczania powietrza i pary wodnej – głównie tej produkowanej przez nasze pocące się ciała. Zatem pytanie, czy poliamid oddycha, ma sens, bo wpływa na komfort użytkowania. I choć nadal nie może się równać z bawełną czy wełną merino, to dzięki nowoczesnym technologiom poliamid może mieć całkiem przyzwoitą wentylację – o ile wybierzemy odpowiedni splot, gramaturę i ewentualnie wersję z domieszką innych materiałów.
Poliamid w praktyce, czyli co nosić bez zadyszki
Jeśli jesteś zagorzałym fanem fitnessu, jazdy na rowerze czy innej aktywności, która skutkuje tym, że wyglądasz po niej jak odwodniony arbuz – poliamid z technologią Dry Fit, Air Mesh czy innymi kosmicznymi nazwami, może być twoim najlepszym przyjacielem. Wersje z otwartym splotem, siateczką lub panelami wentylacyjnymi pozwalają na w miarę dobrą cyrkulację powietrza.
Natomiast do spania albo w biurze (gdzie bardziej stresujesz się prezentacją niż się pocisz), lepiej postawić na tkaniny naturalne. Poliamid sprawdzi się za to fenomenalnie w strojach kąpielowych – tam oddychalność nie jest aż tak istotna, a liczy się szybkie schnięcie i odporność na działanie chloru.
Moda vs. komfort – komu zaufać?
MTV może już prawie nie istnieje, ale moda wciąż dyktuje warunki – również w kwestii tego, co mamy na sobie podczas porannego biegu czy sobotniego wypadu na siłownię. Designerzy chętnie korzystają z poliamidu właśnie dlatego, że materiał ten świetnie dopasowuje się do sylwetki, jest trwały i łatwy w obróbce. Jednak użytkownicy zadają pytanie nie tyle „czy wygląda dobrze?”, co czy poliamid oddycha?
I tu zaczyna się gra kompromisów. Jeśli chcesz mieć stylowy leginsy jak z pokazów mody, licz się z tym, że mogą być mniej przewiewne. Jeśli jednak nie chcesz się pocić jak termos na saunie, wybieraj wersje z odpowiednim systemem wentylacji i domieszką innych włókien.
Na pytanie „czy poliamid oddycha” odpowiedź brzmi: trochę, czasami i w zależności od humoru producenta. To materiał, który potrafi zaskoczyć – zarówno pozytywnie, gdy masz idealnie dopasowaną, wygodną kurtkę na trening, jak i negatywnie, gdy po godzinie biegu czujesz się jak stek w folii aluminiowej. Poliamid nadal króluje w świecie ubrań sportowych i outdoorowych, ale warto przy zakupach zwracać uwagę na skład, technologie i opinie użytkowników. Bo nawet najmodniejszy materiał nie da ci poczucia komfortu, jeśli będzie działać jak plastikowa torba zamiast przewiewnej siatki. Wybieraj więc mądrze i oddychaj z ulgą – dosłownie i w przenośni.
Legginsy, kurtki przeciwdeszczowe, bielizna sportowa – co je łączy oprócz tego, że niektóre mają więcej stretchu niż logiki? Otóż, w znacznej mierze wykonane są z poliamidu, którego nazwa brzmi jak zaklęcie alchemiczne, a nie materiał tekstylny. Ale oto rodzi się ważne pytanie: czy poliamid oddycha? Czy mamy do czynienia z tkaniną idealną, która łączy trwałość…